Przewiń do artykułu
Artykuły tematyczne

Artykuły są sortowane alfabetycznie według porządku A-Z. Jeżeli nie możesz odszukać interesującej Cię treści w spisie treści skorzystaj z wyszukiwarki treści.

Zamknij spis treści

Polskie Normy

Istnieją od dziesiątek lat. Jakiś czas temu ich stosowanie było obowiązkowe. Sporo osób w branży okiennej nadal sądzi, że tak jest, wiele, że tak być powinno. Czy słusznie? Jak to jest z tym obowiązywaniem norm? Warto poświęcić chwilę uwagi temu zagadnieniu zanim w różnych codziennych sytuacjach postanowimy odwołać się do ich treści albo stworzyć własną normę techniczną.

Polska Norma (PN)

Na stronie internetowej Polskiego Komitetu Normalizacyjnego możemy odnaleźć następującą definicję pojęcia polskiej normy:

Polska Norma jest normą krajową, przyjętą w drodze konsensu i zatwierdzoną przez krajową jednostkę normalizacyjną, powszechnie dostępną, stosowaną dobrowolnie, oznaczoną – na zasadzie wyłączności - symbolem PN. Może być także wprowadzeniem normy europejskiej lub międzynarodowej. Wprowadzenie to może nastąpić w języku oryginału.

Powyższa definicja podawana przez PKN jest kompilacją treści art.5 ust.1, ust.2 i ust.3 Ustawy o normalizacji z dnia 12 września 2002, (Dz.U. z 2002 roku, Nr 169, poz. 1386) oraz wydaje się być pochodną zasad normalizacji krajowej, które zostały przedstawione w art. 4 tej ustawy w następujący sposób:

W normalizacji krajowej stosuje się następujące zasady:

  • jawności i powszechnej dostępności;
  • uwzględniania interesu publicznego;
  • dobrowolności uczestnictwa w procesie opracowywania i stosowania norm;
  • zapewnienia możliwości uczestnictwa wszystkich zainteresowanych w procesie opracowywania norm;
  • konsensu jako podstawy procesu uzgadniania treści norm;
  • niezależności od administracji publicznej oraz jakiejkolwiek grupy interesów;
  • jednolitości i spójności postanowień norm;
  • wykorzystywania sprawdzonych osiągnięć nauki i techniki;
  • zgodności z zasadami normalizacji europejskiej i międzynarodowej.

Z przyjętych ustawowo zasad normalizacji nie wynika, czy stosowanie norm technicznych w praktyce obrotu gospodarczego jest obowiązkowe, czy też dobrowolne. Przesądza o tym treść art. 5 ust. 3 Ustawy o normalizacji, w którym ustawodawca stwierdza jednoznacznie: Stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne.

Dlaczego zatem w budownictwie oraz związanej z nią branży okiennej ciągle dość powszechne jest przekonanie o obowiązku stosowania norm?

Obowiązywanie Polskiej Normy, (PN)

Błędne przeświadczenie o obowiązku stosowania norm w rozwiązywaniu codziennych problemów technicznych wydaje się mieć swoje źródło w przesłankach natury historycznej, psychologicznej oraz kompetencyjnej.

Przesłanki natury historycznej wynikają z faktu, że do 31 grudnia 1993 roku stosowanie polskich norm faktycznie było obowiązkowe, (obligatoryjne) i pełniły one rolę przepisów. Nieprzestrzeganie ich postanowień było więc naruszeniem prawa. Od 1 stycznia 1994 roku stosowanie polskich norm jest dobrowolne, przy czym w określonych przypadkach na podstawie delegacji zawartej w art. 19 ust. 2 Ustawy o normalizacji z dnia 3 kwietnia 1993, (Dz.U. z 1993 roku, Nr 55, poz. 251), do 31 grudnia 2002 istniała możliwość, nakładania przez odpowiednich ministrów obowiązku ich stosowania. Obowiązkowe było również stosowanie norm powołanych w ustawach, (art.19 ust.3).

Wchodząca w życie w dniu 01 stycznia 2003 roku nowa ustawa o normalizacji nie przedłużyła delegacji ministrów do nakładania przez nich obowiązku stosowania polskich norm oraz zniosła obligatoryjność stosowania norm powołanych w ustawach, w związku z czym należy przyjmować, że od tego właśnie momentu na mocy art.5 ust.3 nowej ustawy o normalizacji stosowanie norm jest w pełni dobrowolne, (fakultatywne).

Przesłanki natury psychologicznej wydają się wynikać głównie z powodowanego historycznymi zaszłościami, pokutującego ciągle przeświadczenia o konieczności stosowania norm z mocy prawa oraz niesłusznego przekonania wielu osób, że postępowanie zgodne z wymaganiami obowiązujących w ich mniemaniu norm może być swoistym alibi ograniczającym odpowiedzialność za ostateczną jakość produktu lub usługi w sytuacjach konfliktowych.

Przesłanki kompetencyjne związane są z relatywnie niską świadomością prawną kooperujących ze sobą środowisk sprzedawców oraz nabywców okien. Zdaje się o tym świadczyć brak należytego rozeznania, co do obowiązującej hierarchii źródeł polskiego prawa oraz podświadome przenoszenie rzeczywistej mocy obowiązującej przepisu prawa powszechnego na moc obowiązującą powołanej w nim Polskiej Normy bez zadania sobie trudu przeanalizowania charakteru powołania.

Powoływanie Polskiej Normy w przepisach prawnych

Wydaje się, że jednym z kluczowych elementów decydującym o błędnym przekonaniu o obowiązku stosowania norm jest ich częste powoływanie w przepisach powszechnie obowiązującego prawa, a w szczególności w polskich przepisach techniczno-budowlanych, czyli Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.). Warto zatem pokusić się o odpowiedź na pytanie, czy Polska Norma powołana w przepisie prawa powszechnego, na przykład rozporządzeniu, nabiera automatycznie mocy obowiązującej?

Powołanie Polskiej Normy w przepisie rozporządzenia nie jest wystarczającą przesłanką do stwierdzenia obowiązku jej stosowania. Przesądzają o tym zasady rządzące hierarchią źródeł polskiego prawa. Samo powołanie normy w przepisie rozporządzenia ministra nie skutkuje jeszcze nałożeniem obowiązku jej stosowania, ponieważ byłoby to niezgodne z regułami legislacyjnymi. Akt prawny niższego rzędu, (rozporządzenie ministra), nie może zmieniać postanowień aktu wyższego rzędu, na przykład ustawy. Jak już wcześniej wskazaliśmy dobrowolność stosowania Polskich Norm wynika wprost z postanowień Ustawy o normalizacji. Zarówno w ustawie o normalizacji jak i w żadnym innym akcie prawnym o randze ustawy, na przykład ustawie Prawo budowlane, nie istnieje delegacja upoważniająca ministrów do wprowadzania drogą rozporządzeń obowiązku stosowania norm, a zatem nie ma możliwości zmiany istniejącego stanu rzeczy na podstawie aktu prawnego niższego rzędu, a takim niewątpliwie jest przywołane na wstępie Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Tak więc Polskie Normy, do których odwołują się przepisy tego rozporządzenia i które są wymienione w stanowiącym jego integralną część załączniku nr 1 wypada traktować wyłącznie jako normy powołane w myśl art. 5 ust. 4 Ustawy o normalizacji, z zachowaniem ich statusu dokumentów do fakultatywnego stosowania.

Warunki obligatoryjności stosowania Polskiej Normy

Aby określić warunki, w których stosowanie Polskiej Normy staje się obowiązkowe najlepiej odwołać się do... Polskiej Normy. Odpowiednie informacje można odnaleźć w normie PN-EN 45020:2009 „Normalizacja i dziedziny związane -- Terminologia ogólna”, w której podano ogólne terminy i definicje dotyczące normalizacji.

W rozdziale 11 zatytułowanym „Powoływanie się na normy w przepisach” stwierdza się:

 

„Norma obligatoryjna – norma, której stosowanie jest obowiązujące na mocy ogólnego prawa lub wyłącznego powołania się na nią w przepisie”.

 

Wiemy już, że w aktualnym stanie prawnym nie możemy mieć do czynienia z obowiązywaniem norm na mocy ogólnego prawa. Koniecznym zatem staje się ustalenie, co należy rozumieć pod pojęciem wyłącznego powołania normy w przepisie.

 

„...powołanie się na normy – z którego wynika, że jedynym sposobem spełnienia odpowiednich wymagań przepisu technicznego jest osiągnięcie zgodności z normą, na którą się powołano”.

 

Oznacza to ni mniej ni więcej tylko, że przepis powołujący normę powinien być zredagowany w taki sposób, żeby nie było żadnych wątpliwości, iż tylko przez zastosowanie określonej normy zrealizowany zostanie cel tego przepisu, albo że w przepisie zawarty będzie jasny zapis o jej obowiązującym zastosowaniu.

Od razu podpowiemy naszym czytelnikom, że żaden przepis rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, w którym powołana jest Polska Norma nie został zredagowany w taki sposób, aby można było mówić o jej wyłącznym powołaniu. Jeśli zatem sposób powołania normy w przepisie nie ma charakteru wyłącznego, to jak inaczej można go nazwać?

Dzięki PN-EN 45020:2009 wiadomo, że mamy do czynienia z tak zwanym powołaniem wskazującym, co oznacza tyle, że

 

„...że jednym z możliwych sposobów spełnienia odpowiednich wymagań przepisu technicznego jest osiągnięcie zgodności z normą, na którą się powołano”.

 

Tym samym normy powołane w polskich przepisach techniczno-budowlanych są jedynie wskazówką, jedną z możliwych dróg do spełnienia wymagań konkretnego przepisu zawartego w zbiorze przepisów techniczno-budowlanych.

Polska Norma - powołania datowane i niedatowane

Jak już jesteśmy przy normach powoływanych przepisami Rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie warto zwrócić uwagę, że w załączniku nr 1 wszystkie są powołane w sposób datowany. Oznacza to, że podany jest numer normy oraz rok ustanowienia. Powołania niedatowane wymagają jedynie podania numeru normy. Jaka jest różnica pomiędzy datowanym, a niedatowanym powołaniem Polskiej Normy?

W przypadku powołań datowanych ma zastosowanie wyłącznie wydanie wskazane, (cytowane). W przypadku powołań niedatowanych stosuje się najnowsze wydanie dokumentu powołanego, łącznie ze zmianami.

Jeśliby zatem uznać argumenty pojawiające się branży okiennej, że stosowanie normy powołanej w przepisach techniczno-budowlanych staje się obowiązkowe, to trzeba koniecznie powiedzieć, że przy powołaniach datowanych obowiązek stosowania będzie dotyczył wyłącznie Polskiej Normy wskazanej wraz z datą wprowadzenia. W związku z tym, iż przepisy prawa powszechnego są aktualizowane dość rzadko, (rzadziej niż normy), prowadziłoby to do sytuacji, w której moglibyśmy mieć do czynienia z koniecznością stosowania i obowiązywaniem „przestarzałej technicznie” normy powołanej w przepisie oraz brakiem obowiązywania zmian do tej normy wynikających z rozwoju stanu techniki, jako niepowołanych. Sytuacja to wielce niekomfortowa i konfliktowa, a trudno posądzić ustawodawcę, że świadomie ją stwarza, dlatego zastosowanie przez niego datowanych powołań wskazujących Polskich Norm w przepisach techniczno-budowlanych jest argumentem na rzecz ustawowej fakultatywności ich stosowania.

Polskie Normy - dobre wrogiem lepszego

Skłonność do przypisywania normom technicznym obowiązku stosowania w znacznej części wynika również z postrzegania wartości tych dokumentów jako źródła wiedzy technicznej. Mimo, że mało kto w branży okiennej wie jak powstaje Polska Norma, autorytet Polskiego Komitetu Normalizacji sam w sobie jest mocną rekomendacją dla ich treści. Wartość Polskiej Normy jako źródła wiedzy technicznej wynika z faktu, że tworzone są w sposób jawny, przez niezwykle kompetentne gremia – Komitety Techniczne, poddawane ankiecie publicznej oraz wielokrotnie weryfikowane przez użytkowników. Wszystko to buduje przekonanie, że nie powinny zawierać postanowień celowo błędnych albo szkodliwych. Mimo niezaprzeczalnych zalet norm jako źródła wiedzy technicznej trzeba zwrócić uwagę, że nadawanie im statusu dokumentów obligatoryjnego stosowania może jednak nieść ze sobą bardzo konkretne zagrożenie. Jakie? W określonych warunkach norma obligatoryjna może okazać się hamulcem rozwoju i wdrożeń wynikających z postępu technicznego. Stan techniki, także techniki okiennej zmienia się nieustannie. Konieczność wyłącznego stosowania rozwiązań wynikających z obligatoryjnej normy, mogłaby zatem wpływać niekorzystnie na możliwości i zachowania rynkowe producentów okien i podmiotów świadczących usługi montażowe. Co prawda w każdym konkretnym przypadku trzeba by uznać, że działali oni „zgodnie z normą”, co wcale nie oznacza jeszcze, że było to działanie najlepsze z punktu widzenia aktualnego stanu techniki i najkorzystniejsze dla inwestorów. W ten sposób dobre stałoby się wrogiem lepszego.

Polska Norma... umowna

Stosowanie norm w branży okiennej, to trochę dziwna sprawa. Nasze doświadczenia pokazują, że norm „szuka się” z reguły dopiero wtedy, gdy dochodzi do sytuacji spornych, wtedy kiedy trzeba udowodnić kontrahentowi swoje racje. To niestety trochę za późno. Co z tego, że znajdziemy normę, która „pasuje” do konkretnej sytuacji, jeśli jej stosowanie nie jest obowiązkowe? Istnienie jakiejś normy nie załatwia żadnej sprawy w stosunkach kontraktowych między kontrahentami dopóty, dopóki... nie zostanie ona jednoznacznie przywołana w zawieranej umowie. Często stosowany zapis umowny, że produkt, czy usługa ma być wykonana zgodnie z postanowieniami odpowiednich norm jest niestety mocno niewystarczający, bowiem ich rozmaitość zawsze może sprawić, że ten sam problem techniczny podlega treści wielu norm, które wcale nie muszą rozwiązywać go w ten sam, a na dodatek pożądany przez nas sposób. Wniosek płynie z tego prosty. Jeśli chcesz działać zgodnie z normą oraz chcesz, by takie działanie zyskiwało aprobatę kontrahenta, powiedz to jasno na etapie zawierania umowy i powołaj tę konkretną normę w sposób wyłączny w klauzuli umownej.

OKNOTEST.PL

Więcej produktów
Przejdź do kategorii „Artykuły i wiadomości branżowe” Przejdź do kategorii „Okna energooszczędne”