Montaż okien. Umowa o dzieło, czy umowa o roboty budowlane?

Ze względu na różnice w stawkach podatku VAT konsumenci nie kupują okien, a usługę polegającą na ich dostawie wraz z montażem. Czy zawierana w związku z tym umowa, to umowa o dzieło, czy umowa o roboty budowlane? Pomyśli ktoś, a jakie to ma znaczenie? Umowa, to umowa. Niestety, to tak nie działa, bo umowa, umowie nie równa.

Umowa o dzieło, a umowa o roboty budowlane

Dopóki pomiędzy stronami umowy, której przedmiotem jest dostawa i montaż okien, nie zachodzą sytuacje sporne, sposób w jaki została ona zawarta, jej treść oraz łączące strony stosunki zobowiązaniowe nie mają dla nich większego znaczenia. Postanowienia umowy realizowane są zgodnie z wolą stron, więc nikt nie ma interesu w dokonywaniu ich interpretacji. Całkiem inaczej będzie, jeśli pomiędzy stronami pojawi się konflikt. Wtedy dopiero okazuje się, że każda ze stron podejmuje próbę interpretacji klauzul umowy w odmienny, najbardziej korzystny dla siebie sposób. Jeśli kwestii spornej nie uda rozwiązać się polubownie, niezbędne jest rozstrzygnięcie właściwego sądu powszechnego. Podczas procesu, sąd podejmie próbę oceny faktycznej woli stron, a jednocześnie określi charakter łączących je stosunków poprzez zastosowanie odpowiednich przepisów kodeksu cywilnego dotyczących umów.

Spory na tle wykonywania umów obejmujących swym przedmiotem montaż okien wcale nie należą do rzadkości. Warto zatem ustalić, czy sprzedawcę i nabywcę okien zlecającego jednocześnie ich montaż łączy raczej umowa o dzieło, czy też umowa o roboty budowlane. Nie podejmowalibyśmy tego tematu gdyby nie odbyta jakiś czas temu rozmowa z redaktorem szanowanego miesięcznika branżowego, w której próbował on przekonać nas, że montaż okien, to roboty budowlane, a jeśli tak, to umowa pomiędzy inwestorem i wykonawcą ma charakter umowy o roboty budowlane. Możliwe, że podobne przekonanie podziela także wielu naszych czytelników, wychodząc z prostego założenia, że jeśli prace związane z montażem okien wykonywane są na placu budowy i mają związek ze wznoszeniem powstającego obiektu, to trudno zakwalifikować je inaczej jak do kategorii robót budowlanych. Niestety, nie jest to przekonanie do końca prawdziwe i wynika z intuicyjnej interpretacji pojęcia „roboty budowlane” prowadzącej w konsekwencji do błędnego określenia charakteru umowy łączącej strony.

Na początek koniecznym wydaje się wskazanie, że zarówno umowa o dzieło, jak i umowa o roboty budowlane należą do rodzaju tak zwanych umów nazwanych. Umowa nazwana, to umowa posiadająca szczególną regulację kodeksową. Odnosi się do niej grupa przepisów prawa, gdzie określone są wzajemne uprawnienia i obowiązki stron właściwe dla stosunku prawnego danego rodzaju. Regulacji umowy nazwanej poświęcony jest zwykle osobny tytuł kodeksu. Przykładami umów nazwanych są właśnie „umowa o dzieło” i „umowa o roboty budowlane”.

Zagadnienia związane z umową o dzieło są unormowane w tytule XV księgi III Kodeksu cywilnego w art. 627 do 646. W art. 627 ustawodawca w następujący sposób określa umowę o dzieło:

 

Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

 

Kwestie związane z umową o roboty budowlane uregulowane zostały w tytule XVI księgi III Kodeksu cywilnego w art. 647 do 658. W art. 647 w następujący sposób scharakteryzowana jest umowa o roboty budowlane:

 

Przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia.

 

Umowa o dzieło i umowa o roboty budowlane w orzecznictwie

Zarówno umowa o dzieło jak i umowa o roboty budowlane były przedmiotem wielu orzeczeń sądowych, w tym orzeczeń i uchwał Sądu Najwyższego oraz orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym, aby naszym czytelnikom pokazać różnice pomiędzy tymi umowami skorzystamy z odpowiednich fragmentów wybranego orzecznictwa przywołanych wyżej sądów powszechnych.

W wyroku Sądu Najwyższego (II CKN 653/97) z dnia 25 marca 1998 r. Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

 

Ukształtowana pierwotnie na potrzeby obrotu uspołecznionego umowa o roboty budowlane, po nowelizacji kodeksu cywilnego ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. zmieniła zasadniczo swój charakter. Wyeliminowanie ograniczeń podmiotowych sprawiło, że stronami umowy o roboty budowlane mogą być wszyscy, którym we wzajemnych relacjach przysługuje przymiot inwestora i wykonawcy. Żadne z tych pojęć nie zostało jednak przez ustawodawcę zdefiniowane, co w poważnym stopniu zaciera różnice między właściwymi dla kodeksowej umowy o dzieło pojęciami „zamawiającego” i „przyjmującego zamówienie".

Okoliczność ta sprawia, że rozróżnienia miedzy umowa o dzieło a umową o roboty budowlane należy szukać w ich cechach przedmiotowych.

Stosownie do treści art. 647 k.c., przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej, inwestor zaś zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Analogiczne obowiązki ciążą na kontrahentach umowy, jeżeli jej przedmiotem jest remont budynków i budowli, przy czym zachowuje ona w takim przypadku nadal postać umowy nazwanej „o roboty budowlane”.

Powołany przepis wyszczególnia cały katalog pojęć znanych Prawu budowlanemu (ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. – Dz. U. Nr 89, poz. 414) i tam bliżej określonych. Tak np. w myśl art. 3 tego Prawa:

  • obiekt budowlany to:
    • budynek wraz z instalacjami i urządzeniami technicznymi,
    • budowla stanowiąca całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami,
    • obiekt małej architektury;
  • budynek to obiekt budowlany, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony w przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz ma fundamenty i dach;
  • budowla to obiekt budowlany nie będący budynkiem lub obiektem małej architektury, w rodzaju lotniska, drogi, mostu, tunelu, itp.
  • remont zaś – to wykonanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a nie stanowiących bieżącej konserwacji.

We wszystkich tych przypadkach rysuje się obraz przedsięwzięcia o większych rozmiarach, zindywidualizowanych właściwościach, zarówno fizycznych, jak i użytkowych, i co szczególnie istotne, poza nielicznymi wyjątkami, towarzyszy temu wymóg projektowania i zinstytucjonalizowany nadzór. Zbieżność przedstawionych pojęć z pojęciami wprowadzonymi do umowy o roboty budowlane uzasadnia twierdzenie, że zasadniczym kryterium rozróżnienia umowy o dzieło i umowy o roboty budowlane jest ocena realizowanej inwestycji stosownie do wymogów Prawa budowlanego. Dobitnie uwypukla to brzmienie art. 17 Prawa budowlanego, według którego uczestnikami procesu budowlanego są: inwestor, inspektor nadzoru inwestorskiego, projektant i kierownik budowy lub kierownik robót, co jest obce umowie o dzieło”.

 

Podejmując się zadania wskazania różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową o roboty budowlane nie sposób również pominąć uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2002 r., III CZP 63/01, w której stwierdza się, co następuje:

 

...umowa ta, (umowa o roboty budowlne, dop. red.) zwłaszcza pod rządem przepisów kodeksu cywilnego w brzmieniu sprzed dnia 1  października 1990 r., była tylko szczególnym rodzajem umowy o dzieło, wyróżnionym w klasyfikacji przyjętej przez kodeks m.in., ze względów podmiotowych i dlatego wyodrębnionym w osobnym tytule kodeksu cywilnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1990 r., I CR 750/90, OSNCP 1992, nr 5, poz. 81).

Również w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreślono, że nie ulega wątpliwości, iż umowa o roboty budowlane jest szczególną postacią umowy o dzieło, od której różni ją m.in. rozmiar wykonywanych prac (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r., II CKN 446/97 (OSNC 1998, nr 4, poz. 67). Niekiedy nawet wyraźnie traktowano umowę o roboty budowlane jako odmianę umowy o dzieło (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 1995 r., III CZP 81/95, OSNC 1995, nr 11, poz. 159).

Drugie, zdecydowanie odmienne stanowisko odnośnie do wzajemnych relacji między umową o roboty budowlane a umową o dzieło, wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 marca 1997 r., II CKN 28/97 (OSNC 1997, nr 6-7, poz. 90) i w wyroku z dnia 25 marca 1998 r., II CKN 653/97 (OSNC 1998, nr 12, poz. 207). W obydwu tych orzeczeniach Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na zasadnicze różnice w
cechach przedmiotowych każdej z tych umów, w szczególności na większe rozmiary przedsięwzięcia mającego stanowić dzieło oraz na konieczność sprostania przez strony wymogom prawa budowlanego w umowie o roboty budowlane. Z faktu akcentowania tych różnic wynikałoby, że - zdaniem Sądu Najwyższego - umowa o roboty budowlane, niezależnie od istniejących swego czasu dodatkowych odrębności natury podmiotowej, była i jest umową odmienną w porównaniu z umową o dzieło.

Bliskość charakteru zobowiązań niepieniężnych wynikających z umowy o roboty budowlane i z umowy o dzieło, a ponadto fakt legislacyjnego wyodrębnienia umowy o roboty budowlane głównie ze względu na potrzeby funkcjonującej wówczas kategorii podmiotów (jednostek gospodarki uspołecznionej), nie mogą przesądzać o trafności poglądu, że umowa ta jest jedynie szczególną postacią czy odmianą umowy o dzieło tylko dlatego, iż obie te umowy niewątpliwie znamionuje zobowiązanie rezultatu.

W piśmiennictwie trafnie podkreśla się, że kwalifikacja typologiczna danej umowy polega albo na przypisaniu jej do określonego typu umów nazwanych, albo na uznaniu jej za umowę nienazwaną lub mieszaną. Przez nazwane stosunki zobowiązaniowe rozumie się zarazem takie stosunki prawne, których co najmniej essentialia negotii* są ustalone przez przepisy prawa. Ponieważ kodeksowa regulacja umowy o roboty budowlane odpowiada tym wymogom, to umowę tę należy nadal traktować jako odrębny typ umowy nazwanej, nie będącej podtypem umowy o dzieło, aczkolwiek niewątpliwie historycznie z niej się wywodzącej.

[...]skoro więc ustawodawca wyodrębnił umowę o roboty budowlane na tym samym poziomie kwalifikacyjnym co umowę o dzieło, tj. w odrębnym tytule księgi III kodeksu cywilnego, to oznacza, że uznał odmienność obu tych umów[...].

Można również dopatrzyć się różnic zachodzących w ujęciu cech konstytutywnych obu porównywanych umów, które to cechy - w wypadku umowy o dzieło - pokrywają się z jej elementami przedmiotowo istotnymi, natomiast w przypadku umowy o roboty budowlane wykraczają poza tradycyjnie rozumianą kategorię essentialiarum negotii.

Podkreśla się w piśmiennictwie, że - w stosunku do umowy o dzieło - umowa o roboty budowlane ma na pewno dwie cechy specyficzne. Po pierwsze, przedmiotem świadczenia niepieniężnego wykonawcy w ramach tej umowy może być nie każdy rezultat pracy, lecz tylko taki, który powstał w wyniku robót budowlanych. Tę cechę odróżniającą dostrzeżono również w orzecznictwie, uznając, że zasadniczym kryterium rozróżnienia umowy o dzieło i umowy o roboty budowlane jest ocena realizowanej inwestycji stosownie do wymagań ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. Nr 89, poz. 414 ze zm.), co dobitnie uwypukla zwłaszcza brzmienie art. 17 (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1998 r., II CKN 653/97).

Po drugie, elementem konstytutywnym umowy o roboty budowlane jest, dająca się wyinterpretować z art. 647 k.c., szczególna postać współdziałania inwestora z wykonawcą w zakresie przygotowania i wykonania przedmiotu świadczenia, przejawiająca się w dostarczeniu projektu i przekazaniu terenu budowy. Wskazane powyżej specyficzne cechy normatywne, charakteryzujące regulację prawną umowy o roboty budowlane, niewątpliwie przesądzają o odrębnym i samoistnym charakterze tej umowy i to niezależnie od statusu prawnego związanych nią stron. Celem jej jest bowiem m.in. zapewnienie właściwego rozkładu między inwestora i wykonawcę ryzyka inwestowania, którego
rozkład kształtowany jest nie tylko przez unormowania prawne dotyczące poszczególnych postaci ryzyka obciążającego wykonawcę, ale także przez ustalony w umowie określony podział obowiązków.

 

O ile oba przytoczone powyżej fragmenty orzeczeń Sądu Najwyższego mogą być pomocne w ustaleniu różnic pomiędzy dwoma typami umów, umową o dzieło i umową o roboty budowlane, to wydaje się, że żaden z nich nie przynosi jeszcze jasnej odpowiedzi na pytanie, w zakresie której z nich mieści  się montaż okien. Problemem podstawowym wydaje się tu być brak wskazówek pozwalających na ustalenie zakresu znaczeniowego pojęcia „roboty budowlane” i stwierdzenia, czy montaż okien mieści się w tym zakresie. Próbę odpowiedzi na pytanie o zakres pojęcia „roboty budowlane” odnaleźć można w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 grudnia 2009 roku sygn. akt P 105/08, w którym Trybunał stwierdza, co następuje:

 

W wyroku z 27 listopada 2006 r., sygn. K 47/04 (OTK ZU nr 10/A/2006, poz. 153), Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że umowa budowlana, (umowa o roboty budowlne, dop. red.), jest podtypem umowy o dzieło, do której zresztą w niektórych kwestiach się odwołuje. Wiadomym jest, że umowy o dzieło mogą dotyczyć najróżniejszych dzieł mieszczących się w najszerzej pojętym kręgu ludzkiej aktywności, w tym do dzieł o bardzo wysokim stopniu skomplikowania i znaczącej wartości materialnej. Niemniej jednak jeśli dzieło takie polegać miałoby na wykonaniu robót budowlanych, to strony mogą związać się specjalną umową umową budowlaną (umowa o roboty budowlne, dop. red.). Decydujące znaczenie dla kwalifikacji prawnej konkretnej umowy jako umowy o dzieło albo umowy budowlanej ma więc jej przedmiot, to jest dzieło, które na jej podstawie ma zostać wykonane. Jak stwierdził Sąd Najwyższy wyrokiem z 25 marca 1998 r., sygn. akt II CKN 653/97 (OSNC 1998/12/207) rozróżnienia między umową o dzieło, a umową o roboty budowlane należy szukać w ich cechach przedmiotowych, a podobne ustalenia zawarł w uzasadnieniach między innymi: uchwały z 11 stycznia 2002 r., sygn. akt III CZP 63/01 (OSNC 2002/9/106) oraz wyroków z 7 grudnia 2005 r., sygn. akt V CK 423/05 (niepublikowany) i z 18 maja 2007 r., sygn. akt I CSK 51/07 (niepublikowany).

Jak wynika z samego tytułu XVI księgi trzeciej kodeksu, przedmiotem normowanej tam umowy są roboty budowlane. Kodeks nie definiuje tego pojęcia, nie oznacza to jednak, iżby było ono systemowi prawnemu obce. Występuje ono w ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. „Prawo budowlane” (Dz. U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118, ze zm.; dalej: prawo budowlane), gdzie ustawodawca określił jego treść. Skoro zaś kodeks nie nadaje pojęciu robót budowlanych odmiennego znaczenia, to należy je rozumieć tak, jak jest ono zdefiniowane w prawie budowlanym. Jedynie na marginesie zauważyć trzeba, że kodeks uchwalony został w 1964 r. i w czasie jego obowiązywania zagadnienia z zakresu budownictwa normowały trzy kolejne ustawy noszące tytuł „Prawo budowlane”: Najpierw ustawa z dnia 31 stycznia 1961 r. (Dz. U. Nr 7, poz. 46), a następnie ustawa z dnia 24 października 1974 r. (Dz. U. Nr 38, poz. 229, ze zm.), zastąpiona ustawą obecnie obowiązującą. „Słowniczki” ustaw z 1961 r. i 1974 r. były uboższe, a definicje mniej rozbudowane. Niemniej już pierwsza z nich, choć „robót budowlanych” nie definiowała, to jednak posługiwała się tym określeniem, (również określeniem „roboty budowlane” bądź „rozbiórkowe”) i zawierała definicje „obiektu budowlanego”, „budynku”, „budowy” i „remontu” (art. 1 ust. 4 pkt 1, 2, 8 i 9). Druga z tych ustaw stanowiła już wyraźnie, że roboty budowlane polegają na „budowie, montażu, remoncie albo rozbiórce obiektu budowlanego lub jego części oraz urządzeń reklamowych, dzieł plastycznych i innych urządzeń wpływających na wygląd obiektu budowlanego” (art. 2 ust. 3), przy czym w pojęciu „budowy” mieściła także przebudowę i rozbudowę (art. 2 ust. 2). Powyższe oznacza, że od niemal 35 lat funkcjonuje w obrocie prawnym legalna definicja robót budowlanych, która była przedmiotem bogatego orzecznictwa i wnikliwych rozważań doktrynalnych.

W związku z treścią art. 3 pkt 7 prawa budowlanego (nawiązującego do art. 3 pkt 6, 7a i 8 tej ustawy) pod pojęciem „roboty budowlane” należy rozumieć budowę (czyli wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, a także odbudowę, rozbudowę i nadbudowę obiektu budowlanego), a także prace polegające na przebudowie (czyli na wykonywaniu robót budowlanych, w wyniku których następuje zmiana parametrów użytkowych lub technicznych istniejącego obiektu budowlanego, z wyjątkiem charakterystycznych parametrów, jak: kubatura, powierzchnia zabudowy, wysokość, długość, szerokość bądź liczba kondygnacji), montażu, remoncie (czyli na wykonywaniu w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących bieżącej konserwacji) lub rozbiórce obiektu budowlanego. W tej sytuacji ustalenie, które roboty są, a które nie są „robotami budowlanymi”, wydaje się nie przedstawiać nadmiernych trudności.

Dookreślenie pojęcia robót budowlanych nie jest wystarczające, by ustalić treść art. 647 k.c., a tym samym wyraźnie przesądzić, które roboty stanowić mogą przedmiot szczególnej umowy budowlanej, (umowa o roboty budowlne, dop. red.),  a które z różnych powodów mogą być tylko przedmiotem umowy o dzieło. Zgodnie z art. 647 k.c., wykonawca zobowiązuje się umową budowlaną (umowa o roboty budowlne, dop. red.) „do oddania obiektu”, wykonanego zgodnie z projektem i „z zasadami wiedzy technicznej”. Ponieważ kodeks również tych pojęć nie definiuje, konieczne jest ponowne odwołanie się do prawa budowlanego. Zgodnie z nim obiektem jest w myśl art. 3 pkt 1-4 budynek wraz z instalacjami i urządzeniami technicznymi, (czyli obiekt budowlany trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych, posiadający fundamenty i dach), budowla stanowiąca całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami, (czyli każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury, np. lotnisko, estakada, tunel, oczyszczalnia ścieków, cmentarz, pomnik) oraz obiekt małej architektury, (czyli obiekt niewielki, np. kapliczka, wodotrysk, huśtawka, śmietnik). Wymagania i zawartość projektu budowlanego ustawodawca określił w art. 34 prawa budowlanego, stanowiąc, że jego zakres i treść powinny być dostosowane do specyfiki i charakteru obiektu oraz stopnia skomplikowania robót budowlanych. Zgodnie z tym przepisem projekt budowlany podlega zatwierdzeniu w decyzji o pozwoleniu na budowę, a jego składową stanowi projekt architektoniczno-budowlany, określający funkcję, formę i konstrukcję obiektu, jego charakterystykę energetyczną i ekologiczną oraz proponowane niezbędne rozwiązania techniczne, a także materiałowe. Regulacja ta została doprecyzowana rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz. U. Nr 120, poz. 1133, ze zm.; wcześniej, pod rządami obecnego prawa budowlanego, obowiązywały kolejno akty pod tym samym tytułem: rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 3 listopada 1998 r., Dz. U. Nr 140, poz. 906, zarządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 30 grudnia 1994 r., M. P. z 1995 r. Nr 2, poz. 30). Pojęcie zasad wiedzy technicznej istotnie nie jest wprost zdefiniowane, ale prócz rozumienia intuicyjnego, czyli fachowości i solidności wykonania z pomocą przychodzi tu art. 5 prawa budowlanego, stanowiący, że obiekt budowlany należy projektować i budować zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając między innymi: spełnienie wymagań dotyczących bezpieczeństwa konstrukcji, bezpieczeństwa użytkowania i odpowiednie warunki higieniczne i zdrowotne, odpowiednie warunki użytkowe, warunki BHP, odpowiednie usytuowanie na działce budowlanej oraz warunki bezpieczeństwa i ochrony zdrowia osób przebywających na terenie budowy.

W tym miejscu zwrócić trzeba uwagę, że zarówno judykatura (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 października 2003 r., sygn. akt VI ACa 214/03, OSA 2005/2/8), jak i doktryna (np. J. A. Strzępka, Prawo umów budowlanych, Warszawa 2001, s.313) uznają, że obiektem w rozumieniu art. 647 k.c. jest każdy oznaczony w umowie rezultat robót budowlanych, stanowiący samoistną całość dającą się wyodrębnić, co najmniej pod względem technicznym lub technologicznym.

 

Montaż okien - umowa o dzieło

Trybunał Konstytucyjny w przytoczonym wyżej wyroku stwierdza, że:

 

[...]dookreślenie pojęcia robót budowlanych nie jest wystarczające, by [...] wyraźnie przesądzić, które roboty stanowić mogą przedmiot szczególnej umowy budowlanej, (umowa o roboty budowlne, dop. red.),  a które z różnych powodów mogą być tylko przedmiotem umowy o dzieło.

 

Jednocześnie z każdego z cytowanych fragmentów orzeczeń wynika również, że jedyną właściwą drogą poszukiwania odpowiedzi rozwiązującej dylemat, co do kwalifikacji „robót budowlanych” jako przedmiotu umowy o dzieło lub umowy o roboty budowlane jest analiza treści ustawy Prawo budowlane.

Oczywiście każdy z czytelników może próbować dokonać tego we własnym zakresie, my jednak postanowiliśmy odwołać się w tym zakresie do Departamentu Prawno-Organizacyjnego Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Po pierwsze, to w zakresie jego kompetencji leży udzielanie wyjaśnień przepisów prawnych z zakresu działania Urzędu, co oznacza, że w przypadku wątpliwości, co do przepisów Prawa budowlanego i części aktów wykonawczych do tej ustawy oraz ustawy o wyrobach budowlanych, można uzyskać w GUNB odpowiednie wyjaśnienia. Po drugie, na stronie internetowej GUNB od roku 2007 znajduje się stanowisko Urzędu w sprawie wymiany stolarki okiennej i drzwiowej, w którym stwierdza się między innymi, że:

 

Zgodnie z art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2006r. Nr 156, poz. 1118 z późn. zm.), remontem jest wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a nie stanowiących  bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym.

Należy przy tym zauważyć, że ustawa – Prawo budowlane nie definiuje pojęcia „bieżąca konserwacja”. Jednakże biorąc pod uwagę ogólnie przyjęte zasady wiedzy technicznej można uznać, że bieżącą konserwacją są drobne czynności wykonywane na obiektach budowlanych, których celem jest zmniejszenie szybkości zużycia obiektu budowlanego lub jego elementów oraz zapewnienie możliwości ich użytkowania zgodnie z przeznaczeniem.

Z powyższych przepisów wynika, że wymiana stolarki okiennej i drzwiowej w budynku – jeżeli nie następuje ingerencja w obiekt budowlany polegająca np. na zmianie kształtu lub wielkości otworów okiennych lub drzwiowych – nie stanowi robót budowlanych objętych zakresem przedmiotowym powyższej ustawy.

Oznacza to, że taką czynność należy rozpatrywać jako zwykłe użytkowanie rzeczy, wynikające z prawa własności. Tym samym, przeprowadzenie takich czynności nie wymaga ani pozwolenia na budowę, ani dokonania zgłoszenia właściwemu miejscowo organowi administracji architektoniczno-budowlanej.

Natomiast w przypadku, gdy wymiana stolarki okiennej lub drzwiowej wiąże się z ingerencją w obiekt budowlany (np. powiększenie otworów drzwiowych lub ich zabudowanie), wówczas może ona wypełniać znamiona remontu lub przebudowy. W takim przypadku roboty budowlane – takie jak remont lub przebudowa – będą wiązały się odpowiednio z dokonaniem zgłoszenia albo wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę.

 

 Chociaż stanowisko GUNB znamy od dawna i informowaliśmy o nim czytelników wcześniej w artykule pod tytułem: „Wymiana okien”, to w naszej opinii nie wyczerpuje ono całości zagadnienia. Z montażem okien mamy do czynienia generalnie w przypadkach dwojakiego rodzaju. Przy wymianie starej stolarki w istniejących już obiektach, do czego nawiązuje interpretacja GUNB oraz przy wbudowywaniu okien w budynkach dopiero budowanych, którego to przypadku GUNB w swoim wyjaśnieniu nie uwzględnił. Jako że dane statystyczne pokazują, iż ilość montaży okien w nowych budynkach mniej więcej odpowiada ilości montaży związanych z wymianą stolarki wydawało się nam koniecznym zwrócić do GUNB z prośbą o wyjaśnienie kwestii: Czy montaż okien w obiektach powstających jest objęty zakresem przedmiotowym ustawy Prawo budowlane, czy też nie jest?

W odpowiedzi na zadane pytanie Departament Prawno-Organizacyjny GUNB w piśmie syg. DPR/INN/022/669/12 z dnia 16 lipca 2012 roku wyjaśnia między innymi, co następuje:

 

Informujemy, że stanowisko znajdujące się na stronie internetowej GUNB (www.gunb.gov.pl) w dziale: „Informacje” w części:  „Interpretacje prawne” z zakładce: „Wyjaśnienia przepisów Prawa budowlanego” – „w sprawie stolarki okiennej i drzwiowej”, znajduje swoje zastosowanie również do instalowania okien w nowo wybudowanym obiekcie budowlanym. Należy przyjąć, że jeżeli w wyniku montowania okien nie następuje ingerencja w obiekt budowlany polegająca np. na zmianie kształtu lub wielkości otworów okiennych – to ww. prace nie stanowią robót budowlanych objętych zakresem przedmiotowym ustawy – Prawo budowlane.

 

Teraz nie ma już najmniejszych wątpliwości, że umowy zawierane pomiędzy sprzedawcami, a nabywcami okien, których przedmiotem jest wykonanie usługi polegającej na dostawie okien wraz z ich montażem mają charakter umowy o dzieło, a nie umowy o roboty budowlane. Czy to w istotny sposób wpływa na charakter stosunków zobowiązaniowych pomiędzy stronami? Ależ tak.

Na zakończenie winni jesteśmy jeszcze czytelnikom pewne zastrzeżenie związane z stanowiskiem Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Wyjaśnienie przepisów prawnych dokonane w Urzędzie nie stanowi oficjalnej wykładni prawa i nie jest wiążące dla organów administracji publicznej orzekających w sprawach indywidualnych. Zawiera jedynie ogólne wytyczne, którymi powinni kierować się uczestnicy procesu budowlanego oraz właściwe organy.

OKNOTEST.PL

 

*Essentialia negotii (z łac. przedmiotowo istotne składniki treści czynności prawnej) – składniki treści czynności cywilnoprawnej, które określają typ tej czynności (w szczególności typ umowy) i charakter wynikającego z niej stosunku prawnego. Ze względu na swój zasadniczy dla czynności prawnej charakter, konstytuujący tę czynność, zwane są właśnie składnikami przedmiotowo istotnymi. Przykładowo w przypadku sprzedaży składnikami przedmiotowo istotnymi są określenie przedmiotu sprzedaży i ceny.