Przewiń do artykułu

„Gwarancja jakości” lek na całe zło?

Nabywcy okien kochają gwarancję jakości! Im dłuższa, tym lepsza. Czy aby na pewno? Czy udzielona gwarancja jakości chroni nabywcę przed każdą wadą okna, która ujawni się w okresie jej obowiązywania? Zdecydowanie nie. Ani ustawa, ani treści kart gwarancyjnych nie przewidują aż tak szerokiej ochrony nabywcy okien.

Gwarancja jakości - wczoraj

Do niedawna w razie ujawnienia się wady okna każdy z nabywców musiał wybrać odpowiedni dla siebie i sprawy tryb zgłoszenia i dochodzenia roszczeń spośród trzech różnych środków ochrony: Gwarancji jakości wynikającej z przepisów kodeksu cywilnego lub ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, rękojmi za wady na podstawie przepisów kodeksu cywilnego albo pochodnej od niej niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową na podstawie przepisów ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

Prawne rozróżnienie sprzedaży profesjonalnej B2B od konsumenckiej B2C, a w szczególności przypisanie różnych środków ochrony nabywcy indywidualnemu i profesjonalnemu w przypadku wadliwości nabytych rzeczy i usług zamiast cokolwiek porządkować i ułatwiać, spowodowało wieloletnie zamieszanie. W sprzedaży konsumenckiej mało kto potrafił sprawnie posługiwać się przepisami o niezgodności towaru z umową. Niejasne i nieostre sformułowania przepisów ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej w równym stopniu sprawiały kłopot nabywcom, sprzedawcom, jak i sądom rozstrzygającym kwestie sporne. Jednoczesne odebranie konsumentom możliwości korzystania z kodeksowej rękojmi za wady powodowało niemal powszechne odwoływanie się przez nich do gwarancji jakości jako podstawowego środka ochrony w przypadku wystąpienia wad okien i drzwi balkonowych.

Czynnikiem budującym popularność gwarancji jakości wśród nabywców indywidualnych było również uczynienie z tej instytucji prawnej specyficznego oręża w walce konkurencyjnej producentów. Na wyścigi wydłużali okresy ochrony, obejmując zakresem gwarancji produkty, które sami wytwarzali, a niejednokrotnie i te, których nie wytwarzali, a tylko używali w produkcji. Warunki gwarancji, chociaż restrykcyjne, rzadko były przestrzegane przez samych gwarantów, a to dlatego, że część obowiązków, na przykład regulacje okien, przejmowali sprzedawcy. W sprawach trudniejszych, zaciskając zęby, producenci-gwaranci nie jeden raz kładli uszy po sobie w imię rzekomego dobra klienta, chociaż bardziej prawdopodobnym powodem jest raczej obawa przed wizerunkową skazą wynikającą ze słusznego lub niesłusznego obsmarowania marki na lokalnych albo ogólnopolskich forach internetowych. Wszystko to tyle miało wspólnego z przestrzeganiem prawa i respektowaniem postanowień umów, co zeszłoroczny śnieg. W konsekwencji doprowadzono do tego, że nabywcy okien niewiele zastanawiając się nad warunkami ochrony brali gwarancję „z marszu”, nie czytając nawet postanowień kart gwarancyjnych, byle była odpowiednio długa. Jakieś rękojmie, czy niezgodności towaru z umową nie były im już potrzebne do egzekwowania roszczeń zarówno tych uzasadnionych, jak i nieuzasadnionych.

Oliwy do gwarancyjnego ognia dolewały także same regulacje prawne. W starym reżimie, przepisy o gwarancji jakości zobowiązywały gwaranta „do usunięcia wady fizycznej rzeczy lub do dostarczenia rzeczy wolnej od wad, jeżeli wady ujawnią się w ciągu terminu określonego w gwarancji”. Niezdefiniowane pojęcie „wady fizycznej rzeczy” pojawiało się zarówno w przepisach o rękojmi za wady jak i w przepisach o gwarancji jakości. Oba środki ochrony przewidywały możliwość usuwania wad albo wymiany rzeczy, co dodatkowo jeszcze zaciemniało i nakładało na siebie reguły funkcjonowania obu instytucji prawnych. Przyjmowano, że „wadą fizyczną” jest każde zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy ze względu na cel oznaczony w umowie albo wynikający z okoliczności albo brak właściwości rzeczy, o których sprzedawca zapewnił kupującego, bądź też wydanie rzeczy w stanie niezupełnym. W doktrynie, poszukując różnic pomiędzy rękojmią i gwarancją wywodzono, że ochrona z rękojmi za wady i pochodna od niej niezgodność towaru z umową związane są z właściwościami rzeczy, a gwarancja dotyczy ich funkcjonowania. Tego typu rozróżnienia, niejasne dla użytkowników, a często i dla prawników, trudno przebijają się do powszechnej świadomości, a co tu mówić o zrozumieniu i stosowaniu przepisów. W tym stanie rzeczy, jasna i klarowna, dyspozycja art. 577 § 1 Kodeksu cywilnego zobowiązująca gwaranta do usunięcia wady lub wymiany rzeczy na wolną od wad w ramach udzielonej gwarancji jakości musiała zrobić karierę.

Gwarancja – dzisiaj

W powodzi artykułów o ostatnich zmianach w prawie konsumenckim uwaga czytelników kierowana była ku nowym zasadom ochrony nabywcy zawierającego umowę na odległość albo poza lokalem przedsiębiorstwa oraz zmianie przepisów o rękojmi za wady. Wielu z nas umknęło, że wraz z wejściem w życie ustawy o ochronie praw konsumenta zaczęły obowiązywać także zmienione przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące gwarancji jakości. Chociaż zmian jest kilka, chcemy zwrócić uwagę czytelników na trzy z nich, które w krótkim czasie mogą wpłynąć na charakter udzielanej gwarancji jakości i możliwości korzystania z niej przez nabywców okien.

Pierwsza istotna zmiana stanu prawnego dotyczy brzmienia przepisu o podstawowym znaczeniu dla gwarantów i dla uprawnionych z gwarancji. Nowe brzmienie art. 577 § 1 Kodeksu cywilnego w istotny sposób może wpłynąć na dotychczasowe gwarancyjne przyzwyczajenia producentów, sprzedawców i nabywców okien bowiem stanowi on, że „Udzielenie gwarancji następuje przez złożenie oświadczenia gwarancyjnego, które określa obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy rzecz sprzedana nie ma właściwości określonych w tym oświadczeniu.

Przepis w sposób jasny i czytelny podkreśla dobrowolność udzielania gwarancji jakości oraz wskazuje stronę, która władna jest ustanawiać prawa i obowiązki w przypadku, gdy gwarancja zostanie udzielona poprzez złożenie oświadczenia gwarancyjnego. To co do tej pory było interpretacją prawa, zostało prawnie usankcjonowane i zapisane. To gwarant decyduje co, na jakich warunkach, w jaki sposób i jak długo będzie świadczył, jeżeli sprzedane okno nie będzie posiadało właściwości, które to on także określi w swoim oświadczeniu! Tak oto czas, w którym nabywca „w ciemno” leciał z każdą wadą okna do gwaranta odchodzi w przeszłość. Wydaje się mało prawdopodobne, a nawet wręcz niemożliwe, by świadoma zmian część producentów okien nie podjęła w niedługim czasie prób modyfikacji zapisów własnych kart gwarancyjnych dostosowując je do brzmienia przepisów. Jeżeli nie zmienią aktualnego brzmienia „oświadczeń gwarancyjnych” postąpią, co najmniej nierozsądnie, bo to świetna okazja do nowego otwarcia we współpracy z partnerami handlowymi i nabywcami oraz… optymalizacji kosztów serwisu. Jeżeli zmienią, okaże się kto faktycznie i w jakim stopniu ma na uwadze dobro klienta. Klientom w tym stanie rzeczy nie pozostaje nic innego, jak zacząć czytać karty gwarancyjne oraz warunki użytkowania i eksploatacji okien, bo może okazać się, że otrzymując gwarancję nie otrzymują nic.

Przeczytaniu warunków karty gwarancyjnej warto poświęcić chwilę czasu nie tylko dlatego, by sprawdzić jakie właściwości okien umieszczono w tym oświadczeniu. Są i inne powody. Na przykład przewidywany okres ochrony. Nabywcy okien przyzwyczajeni są do wieloletnich okresów ochrony. 5 lat to norma, 7 lat zdarza się często, bywają okresy 10 letniej ochrony, a ostatnio pojawiają się propozycje gwarancji 20, a nawet 30 letnich. Nowe regulacje prawne stanowią, że „ jeżeli w oświadczeniu gwarancyjnym nie zastrzeżono innego terminu, termin gwarancji wynosi dwa lata licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana” . Tym samym ustawowy okres ochrony wydłużono z jednego roku do dwóch lat, ale przy okazji nie zabrania się gwarantowi w oświadczeniu zastrzec terminu krótszego od dwóch lat. Jak postąpi w tym zakresie wybrany przez inwestora producent-gwarant w odniesieniu do wszystkich lub niektórych właściwości rzeczy określonych w składanym oświadczeniu dowiedzieć się można jedynie z lektury tego oświadczenia albo od sprzedawcy, który zgodnie z dyspozycją art.8 pkt.6 Ustawy o prawach konsumenta ma obowiązek poinformować konsumenta w sposób jasny i zrozumiały o treści usług posprzedażnych i gwarancji najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową z przedsiębiorcą, o ile informacje te nie wynikają już z okoliczności. Wręczenie nabywcy okien karty gwarancyjnej jeszcze przed zawarciem umowy, potwierdzone później odpowiednim zapisem w jej treści może być traktowane, jako poinformowanie o gwarancji.

Kolejnym dobrym powodem do czytania kart gwarancyjnych jest również termin w jakim gwarant wykona przyjęte na siebie obowiązki. Z dotychczasowego orzecznictwa, a w szczególności uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1988 roku, III CZP 48/88 wynika, co do zasady, że gwarant zobowiązany był wywiązać się z ciążącego na nim obowiązku w terminie 14 dni. „[…] Nie można jednak wyłączyć skuteczności w ramach autonomii woli umownego przedłużenia terminu dwutygodniowego […]” stanowi jednocześnie Sąd Najwyższy. Idąc właśnie drogą „autonomii woli” w nowym brzmieniu art.580 § 2 K.c ustawodawca stwierdza, że: Gwarant jest obowiązany wykonać swoje obowiązki w terminie określonym w treści oświadczenia gwarancyjnego, a gdy go nie określono – niezwłocznie, ale nie później niż w terminie czternastu dni[…].” Taki zapis, to nic innego, jak ścieżka do swobodnego ustalania przez gwaranta terminu wykonania obowiązków i ponowne odwołanie do treści oświadczenia gwarancyjnego jako elementu kształtującego stosunki pomiędzy stronami tej specyficznej umowy. Dla nas to także kolejny powód, by czytać gwarancję przykładając mniejszą wagę do okresu ochrony, a większą do innych zawartych w niej warunków.

Ignorantia iuris nocet

Nieznajomość prawa szkodzi”, powiadali Rzymianie i wydaje się to oczywiste. W przypadku gwarancji jakości i jej stosowania zaszkodzić może także nieznajomość treści oświadczeń gwarancyjnych, które nie są elementem prawa powszechnego. W nowych regulacjach prawnych ustawodawca zdecydowanie podkreśla ich rolę, jako elementu kształtującego wzajemne stosunki pomiędzy uprawnionym z gwarancji, a gwarantem. To gwarant jest stroną, która decyduje o zakresie przyjmowanych na siebie zobowiązań i odpowiadających im prawach nabywcy rzeczy lub usługi, a jedyne, co go w tym ogranicza, to konieczność postępowania w zgodzie z dobrymi obyczajami i zakaz naruszania interesu konsumenta. Gwarancja jakości nigdy nie była, a teraz tym bardziej nie będzie lekiem na… całe zło, na wszystkie okienne wady. Czym jest gwarancja? Była, jest i będzie tylko jednym ze środków ochrony nabywcy, tym lepiej stosowanym o ile bardziej znanym i rozpoznanym przez producentów, sprzedawców oraz samych nabywców. Ci ostatni powinni poznać jej warunki zanim przyjdzie im z nich skorzystać.

OKNOTEST.PL

Więcej produktów Przejdź do kategorii „Artykuły i wiadomości branżowe” Przejdź do kategorii „Okna energooszczędne”

Bądź na bieżąco!
Newsletter!