Przewiń do artykułu

Odstąpienie od umowy. Wady istotne okien PVC.

Nie wszystko złoto, co się świeci. Nie każde okno warte jest zakupu. O tym jednak nabywca dowiaduje się „po odejściu od kasy”. Pół biedy, gdy ujawniające się wady są błahe, a sprzedawca chętny do ich usuwania. Prawdziwe konflikty rodzą się, gdy strony nie potrafią dojść do porozumienia, twardo obstając przy własnych stanowiskach. Wtedy nabywcy sięgają po broń ostateczną – odstąpienie od umowy. Czy słusznie? Czy każda wada okna daje możliwość skutecznego odstąpienia od umowy?

Prawo do odstąpienia od umowy.

Sytuacje, w których konsumentowi nabywającemu okna przysługuje prawo do odstąpienia od umowy z powodu wad fizycznych produktu albo dzieła są wyraźnie wskazane w przepisach prawa materialnego. Zagadnienie regulują aktualnie przepisy tytułu XV Kodeksu cywilnego oraz ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. O szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, (oswsk). Od 25 grudnia 2014 roku Ustawa oswsk straci moc obowiązującą, a niektóre znajdujące się w niej zapisy wejdą w skład przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących rękojmi za wady.

W obowiązującym stanie prawnym konsument – nabywca okien może odstąpić od umowy wtedy, gdy naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności. Od umowy konsument nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna (art. 8 ust. 1 i ust.4 oswsk).

Ze względu na wysokość naliczanego przy transakcji podatku vat, nabywcy z reguły kupują okna wraz z usługą ich instalacji. Jest to klasyczny przykład umowy o dzieło. W związku z tym, jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający, (konsument – nabywca), może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Gdy wady usunąć się nie dadzą albo gdy z okoliczności wynika, że przyjmujący zamówienie nie zdoła ich usunąć w czasie odpowiednim,  zamawiający może od umowy odstąpić, jeżeli wady są istotne (art. 637 § 2 K.c.).

Niezależnie od tego, czy konsument – nabywca odwoła się do regulacji ustawy O szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, czy też aktualnych kodeksowych przepisów umowy o dzieło możliwość skutecznego odstąpienia od umowy uzależniona jest od tego, czy wady okien albo dzieła są… istotne. A zatem, w dotychczasowym reżimie prawnym, to nie przepis sam z siebie, ale istotność ujawniających się wad przesądza o możliwości skutecznego odstąpienia od umowy przez nabywcę albo zamawiającego dzieło.

W najbliższej przyszłości, w tej materii nic się nie zmieni. Od grudnia 2014 pod rządami przepisów kodeksowej rękojmi za wady, istotność wady nadal decydować będzie o możliwości skutecznego odstąpienia od umowy przez nabywcę okien. Wynika to z treści art. 560 K.c. § 1 i § 4, w których stwierdza się co następuje:

„Art. 560. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.

Art. 560. § 4. Kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna.

W tym stanie rzeczy nie pozostaje nic innego jak skupić się już na wyjaśnieniu samego pojęcia „wady istotnej”.  Za chwilę okaże się, że prawo nie uznaje za istotne wielu wad okien, które dla nabywców w indywidualnym przypadku mogą być na tyle istotne, że stanowią podstawę do decyzji o odstąpieniu od umowy.

Wady istotne

Najlepsze wyjaśnienie pojęcia „wady istotnej” odnaleźć można w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 08 stycznia 1999 sygn. akt I CKN 957/97. Poniżej przytaczamy spore fragmenty uzasadnienia tego wyroku:

[…] prawidłowa wykładnia art. 637 k.c. nie pozwala przyjąć, że możliwość usunięcia wady dzieła jest jednoznaczna z jej nieistotnością. Kryterium decydujące o uznaniu wady za istotną jest inne.

Oba przewidziane w art. 637 k.c. rozróżnienia, jedno: na wady dające się usunąć (usuwalne) i wady nie dające się usunąć (nieusuwalne), drugie: na wady istotne i wady nieistotne, są podziałami rozłącznymi, obejmującymi całą kategorię wad fizycznych dzieła. U podstaw pierwszego podziału leży obiektywna możliwość lub niemożliwość usunięcia wady. Drugi natomiast podział pokrywa się, jak się przyjmuje w piśmiennictwie i orzecznictwie, z uprzednio przyjętym w art. 486 § 1 k.z. rozróżnieniem na wady, które czynią dzieło niezdatnym do zwykłego użytku, albo które sprzeciwiają się wyraźnej umowie – z jednej strony oraz wszystkie inne – z drugiej strony.

Za istotne uważa się te pierwsze (wady, które czynią dzieło niezdatnym do zwykłego użytku, albo które sprzeciwiają się wyraźnej umowie), pozostałe – za wady nieistotne (por. wyrok SN z dnia 26 lutego 1998 r. I CKN 520/97 OSNC 1998, z. 10, poz. 167).

To, że podział na wady istotne i nieistotne obejmuje całą kategorie wad fizycznych dzieła, także zatem te wady, które według innego kryterium są wadami usuwalnymi, i że wady usuwalne mogą być wadami istotnymi lub nieistotnymi, wynika jednoznacznie z art. 637 § 2 zd. 2 k.c.

Przepis ten nakazuje stosować w odniesieniu do wad usuwalnych uregulowanie zawarte w art. 637 § 2 zd. I k.c., różnicujące uprawnienia zamawiającego dzieło, w zależności od tego, czy nieusuwalna wada dzieła jest istotna, czy też nieistotna. Rodzaj wady: usuwalna lub nieusuwalna, istotna lub nieistotna, rzutuje, według art. 637 k.c., na uprawnienia zamawiającego dzieło z tytułu rękojmi za wady fizyczne dzieła.

Po ujawnieniu się wady usuwalnej, zarówno istotnej, jaki nieistotnej, zamawiający może żądać tylko jej usunięcia, wyznaczając w tym celu przyjmującemu zamówienie odpowiedni termin z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu nie przyjmuje naprawy (art. 637 § 1 zd. I k.c.); wyjątki od tego zachodzą, gdy przyjmujący odmówi naprawy, z uwagi na jej nadmierny koszt (art. 637 § 1 zd. 2 k.c.). albo gdy z okoliczności wynika, że przyjmujący nie zdoła usunąć wady w czasie odpowiednim (art. 637§ 2zd. 1). Usuniecie wady w terminie lub przyjęcie przez zamawiającego naprawy dokonanej po terminie czyni bezprzedmiotową kwestię dalszych uprawnień zamawiającego z tytułu rękojmi za wady fizyczne dzielą. Jeżeli zaś tak się nie stanie, tj. wada nie zostanie usunięta w terminie lub zamawiający nie przyjmie naprawy dokonanej po terminie, zamawiający uzyskuje kolejne uprawnienie z tytułu rękojmi za wady fizyczne dzielą: od odstąpienia od umowy – gdy wada jest istotna, lub do żądania obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku – gdy wada jest nieistotna (art. 637 § 2 zd. 2 k.c.).

W razie natomiast ujawnienia się wady nieusuwalnej (to samo dotyczy wady usuwalnej, gdy przyjmujący odmówi naprawy, z uwagi na jej nadmierny koszt, lub gdy z okoliczności wynika, że przyjmując} zamówienie nie zdoła usunąć wady w czasie odpowiednim), zamawiając) od razu uzyskuje uprawnienie do odstąpienia od umowy, gdy wada ta jest istotna, lub uprawnienie do żądania obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku, gdy wada ta jest nieistotna (art. 637 § 2 zd. I k.c.).[…]

Odpowiedni termin do usunięcia wady

Przyznanie zamawiającemu prawa do wyznaczenia przyjmującemu wykonanie dzieła terminu do usunięcia wad jest sporą pokusą. Życie pokazuje niestety, że często i źle wykorzystywaną. W czym rzecz? Najprawdopodobniej w emocjach. Dajmy „łobuzowi” jeden dzień na usunięcie tych wad – myśli sobie spora część nabywców. Żeby „łobuzowi” nie ułatwiać żądanie wyrazimy w piątek przed weekendem. Można i tak, ale… na wszelki wypadek zacytujemy czytelnikom fragment wyroku Sądu Najwyższego II CSK 183/12, w którym termin do usunięcia wad był przedmiotem prawniczych rozważań:

[…]Uprawnienie do określenia długości tego terminu ustawodawca przyznał zamawiającemu, a zatem termin ten przede wszystkim ma być odpowiedni z punktu widzenia przydatności dzieła dla zamawiającego, ale również musi uwzględniać czas konieczny na usunięcie wady. Co do zasady jest to zatem czas określony miarą interesów obu stron określanych na podstawie konkretnych okoliczności sprawy, aczkolwiek interes przyjmującego może ustępować interesowi zamawiającego w wypadku gdy dzieło jest mu przydatne do użytku w ściśle określonym terminie.[…]

Wada fizyczna okna

Pozostaje jeszcze wyjaśnić czym w ogóle jest wada fizyczna okna o istotności której traktuje nasz artykuł.  W tym celu odwołamy się do treści nowego artykułu 5561 § 1 i § 3  K.c., w których stwierdza się, że:

„§ 1 Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:

  1. nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;
  2. nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;
  3. nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;
  4. została kupującemu wydana w stanie niezupełnym”

„§ 3. Rzecz sprzedana ma wadę fizyczną także w razie nieprawidłowego jej zamontowania i uruchomienia, jeżeli czynności te zostały wykonane przez sprzedawcę lub osobę trzecią, za którą sprzedawca ponosi odpowiedzialność, albo przez kupującego, który postąpił według instrukcji otrzymanej od sprzedawcy”.

Prawo do sądu

Prawo do sądu mamy konstytucyjnie zagwarantowane. Jednak zanim udamy się tam z naszą reklamacją warto rozważyć, czy to najszybsza, właściwa i jedyna możliwa droga rozwiązania sporu związanego z wadami okien i montażu. Temida bywa naprawdę ślepa, a powoływani w sprawach biegli wiedzą z dziedziny techniki okiennej nie grzeszą. Dla  „biegłych budowlańców” okno, to ciągle mało znacząca zapchajdziura. Pech i prawo chcą jednak, aby to ich opinie przesądzały o istotności, bądź nieistotności, usuwalności, bądź nieusuwalności wad okien. Podobno prawo jest synonimem pojęcia „porządek”. My w tym porządku nie dostrzegamy, a i ze sprawiedliwością może mieć to niewiele wspólnego. Szczególnie wtedy, kiedy „naszą” sprawiedliwością, prawem i porządkiem targają reklamacyjne emocje i wyrzuty sumienia z powodu chybionego zakupu.

OKNOTEST.PL

Więcej produktów
Przejdź do kategorii „Artykuły i wiadomości branżowe” Przejdź do kategorii „Okna energooszczędne”